„Dzień Babci, Dziadka oraz wesoła szkolna gromadka”

Opublikowano:

„Dzień Babci, Dziadka oraz wesoła szkolna gromadka”

 

Luty, wiatr zimny za oknem dmucha.

Na środku sali łóżko, poducha…,

zapachy perfum i wielu Gości,

dokoła bardzo dużo radości.

Cieszą się nasi artyści mali.

I cóż się stało

dzisiaj w tej sali?

Chociaż aktorzy wciąż chorowali,

Babcia w koralach,

Dziadziuś z „krawatką”

szkolną raczyli się tu herbatką.

I wszyscy mieli szczęśliwe miny,

mimo, że były plastry cytryny

w owej wspomnianej wcześniej herbatce,

którą pił duszkiem Dziadzio w „krawatce”.

Była też(może niezdrowa)kawa.

Przy niej jest zawsze dobra zabawa.

Lecz mam obawę, czy ciastka z różą

dobrze się zdrowiu Gości przysłużą?

Wszak dzisiaj Babcie

wcale nie kapcie

noszą podobno, ale obcasy.

Oj, bardzo dziwne nadeszły czasy!

Zamiast robótek, szydełkowania

Babcia wieczorem z „kijkami” gania.

A Dziadek ponoć nie majsterkuje,

Nawet nie trzyma nosa w gazecie!

Gdy nie ma Babci- siedzi na „necie”.

I jeszcze jedno mnie dziś zdziwiło:

żadnej w fartuszku Babci nie było.

Na małej scenie(rzecz jest to fajna)

grała z rozmachem wnuczków ferajna.

Był Dziadek Maciek i Babcia Majka

(I znowu sama kleci się bajka).

Stały dwa trony, król miał koronę,

a obok siebie płaczącą żonę.

Rzecz ich spotkała całkiem szkaradna,

gdy śliczna córeczka w sen zapadła.

Tak sobie spała w tiulu, koronkach,

że nie słyszała szkolnego dzwonka.

Razem z nią spali nawet dworzanie

(ktoś z sali ponoć słyszał chrapanie).

Babcia myślała, że chrapie Dziadek,

ale to tylko zwykły przypadek.

Lecz nie przypadkiem(wiem to na pewno),

książę się spotkał z cudną królewną.

Dając buziaka(wcale nie skrycie)

królewskie Lidii ratował życie.

I jak to zwykle w bajeczkach bywa,

jest owa para bardzo szczęśliwa.

Nie wiem- na pewno, czy nie na pewno

-w klasie spotkałam księcia z królewną.

W tej samej klasie miewam też wróżki,

które na „matmie” liczą paluszki.

Czasem na lekcjach staruszek bywa

(zdradzę, że Hubert się nazywa).

Króla Jakuba, królową Kasię

możecie spotkać w drugiej klasie.

Były występy solo, w duecie

Dla Babć, Dziadziusiów najlepszych w świecie.

To dla nich wnusie oraz wnuczkowie-

– ukochane „oczka w głowie”

szkolny spektakl ten zagrali

i w kostiumy się przebrali.

Kwiatuszki wręczyli miłe szepcąc słówka-

-oj, przybędzie w skarbonkach niejedna złotówka!

Od wieków wiadomo(jak szeroki świat),

że dla Dziadka wnuczek nie ma żadnych wad,

a śliczna wnuczusia to „cała Babusia”.

Drogi Czytelniku!

Tak się „rozkręciłam”,

że z długością tekstu pewnie przesadziłam.

Wybaczcie, ale to dla mnie gratka

pisać notatkę z Dnia Babci, Dziadka.

Do dziecięcych życzeń(może trochę długo czekaliście na nie)

Chciałyby przyłączyć się trzy panie:

Monika Michalska, Magdziak Małgorzata

i jeszcze Anita, która wiersz ten splata.

Żyjcie nam Kochani

w zdrowiu długie lata!

autor tekstu: Anita Wolicka